Hartman v Superman: Jutrzenka swobody

Nie wiem dlaczego wszyscy tak psioczą na tego Hartmana. Podobno przeszkadza Jarosławowi pomodlić się na grobie brata i w ogóle jest be.

Ja miałem z nim jedno osobiste doświadczenie. Kręcił się wtedy po Krakowie i zbierał podpisy na listach palikociarni czy innych oszołomów. Dopadł mnie na krakowskim Kazimierzu. Zapytał grzecznie czy nie zechciałbym się podpisać. Jak zobaczył moją minę to grzecznie się ukłonił i poszedł w drugą stronę. A mógł opluć na przykład.

Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz