Archiwa kategorii: Film

Botoks czyli „Wy wszyscy jesteście pojebani”

Zainspirowany genialną recenzją (Dobra zmiana, czyli fajny, kurwa, film wczoraj widziałem) filmu, a właściwie zwiastunu filmu, „Botoks”, postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze.

Będzie to chyba najkrótsza recenzja i to jeszcze nie mojego autorstwa.

Cóż zrobić. Nie będziemy przecież wymyślać koła na nowo.

Czytaj dalej

Here comes Alan

Eli Gold - Alan CummingTak wiem, że oglądanie seriali to strata czasu ale cóż ja mogę poradzić.

Jakiś czas temu przeglądając „ofertę” watchepisodes.com trafiłem na serial prawniczy „Good fight”. Produkcja świeża, 1 sezon się skończył a drugi jeszcze niedostępny :(

Zacząłem przeglądać jakieś info odnośnie tej produkcji a właściwie głównej bohaterki Diane granej przez Krystynę Barańską.

Czytaj dalej

Gold czyli wszystkie drogi prowadzą do Londynu

Gold

TWC nigdy mnie nie zawiodło jeśli chodzi o film. To znaczy jeśli jakis film jest przez nich firmowany to da się go oglądnąć. Nie mówię o tzw podtekstach propagandowych itp. Po prostu siadam wygodnie i oglądam historię z zaciekawieniem od początku do końca.

I tak było w tym przypadku. Historia firmy wydmuszki, która wyciągnęła grube miliony z kieszeni inwestorów i pękła.

Dobra, koniec spoilerowania. Jeśli ktoś chce wiedzieć o co chodzi z tym Londynem to proszę pytać w komentarzu.

For English press here

Czytaj dalej

Być jak Samantha Geimer?

paulina-mlynarskaMistrz Wajda udał się do Krainy Wiecznych Łowów a publiczna telewizja katuje nas jego spuścizną, która jest co by nie mówić imponująca. Przynajmniej pod względem liczby realizacji.

Jednym z filmów w jego reżyserii jest „Kronika wypadków miłosnych„, w którym, w wieku 15 lat, zadebiutowała na srebrnym ekranie naczelna polska feministka Paulina Młynarska vel Paolina Minarska. Czytaj dalej

„Joy” to the World!

joy

Gdybym wiedział, że to jest film biograficzny to nie zawracałbym sobie głowy. Nie pamietam kiedy widziałem dobry film biograficzny.

Tak czy inaczej obejrzałem z przyjemnością i polecam. Wszystko to zasługa Jennifer Lawrence, która trzyma ten film do kupy. De Niro jak to on robi miny, Isabella Rossellini chyba myślała, że gra w Blue Velvet 5 o reszcie nie wspomnę.

A nie, sorry, jest jeszcze Bradley Cooper. No ale on ma jakiś marny epizod.